Audrey Hepburn, Coco Chanel, Marilyn Monroe i…Beata Tyszkiewicz. Co łączy te wspaniałe kobiety? Żadna z nich nie wyobrażała sobie życia bez pereł.

Już od ponad 5 tysięcy lat znane są ludzkości, jednak powstały dużo wcześniej zanim Homo sapiens upolował swą pierwszą zwierzynę. Są symbolem luksusu, tajemnicy i bogactwa. Przez starożytnych uważane za dar bogów zsyłany władcom i tym samym za „najwartościowszy towar świata”. Nazywano je nawet „łzami aniołów”. Na wschodzie uznawane za talizman, a w Indiach przypisywano im właściwości lecznicze…

Teraz mała ciekawostka: najpiękniejsze perły obecnie można znaleźć w Zatoce Perskiej i u brzegu Sri Lanki, największe – w Australii. Współcześnie ogromnym zainteresowaniem cieszą się Akoya – japońskie perły hodowlane.

Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad procesem powstawania perły? Wiesz ile czasu zajmuje jej ukształtowanie do pełnych rozmiarów?

Przez wieki na różne sposoby próbowano wyjaśnić mechanizm powstawania pereł. Krążyły na ten temat fantastyczne pomysły. Arystoteles twierdził, że powstają w wyniku zapłodnienia perłopława kroplą wody oceanicznej. Podobne zdanie miał Pliniusz starszy. Hipoteza ta utrzymywała się aż do XV w., kiedy to myślano, że perły są jajami małży. Dwa wieki później rozgłos zyskała z kolei teoria uznająca perłę za produkt utwardzania się soków wydzielanych przez muszlę. Jak jest naprawdę?

Ten zielonkawo-brunatny z wierzchu mięczak zawiera delikatną, miękką wyściółkę. Gdy między muszlę i jego płaszcz wpadnie ziarenko piasku, drobny pasożyt lub komórka rośliny, powstaje dołek. Z biegiem czasu pogłębia się zasklepiając wokół intruza i tworzy się woreczek perłotwórczy. Dalej wnika w nabłonek płaszcza, prowokując reakcję obronną zwierzęcia. Następuje produkcja substancji perłowej, która ścisło otacza ciało obce. Ta grubiejąca powoli ochronna otoczka, którą wydziela małż, to właśnie perła. Może ona powstać albo po wewnętrznej stronie muszli małża, albo też w jego ciele. Od tego zależy ostateczny kształt perły.

Nasze życie mało kiedy uchodzi za idealne. Często narzekamy na pracę, zdrowie i relacje rodzinne. Największym powodem do uśmiechu są dzieci. Badania przeprowadzone przez CBOS pokazują, że tylko (a może aż) 71% Polaków to ludzie zadowoleni z życia. A co będzie, gdy w naszej codzienności pojawi się dodatkowy zgrzyt? Zostaniemy porzuceni przez partnera, okradną nam mieszkanie czy chociażby złamiemy nogę? Statystyki pewnie poszłyby gwałtownie w dół…

Proces powstawania małży to karkołomna praca. Z początku mogłoby się wydawać, że przynosi tylko niepotrzebny ból niewinnemu zwierzęciu. Kiedy jednak uświadomimy sobie, że 5 mm perła kształtuje się mniej więcej w przeciągu 3 lat, a jej żywotność wylicza się na 150, inaczej już na to spojrzymy. Chwilowy ból można zamienić na wieloletnie piękno. I chociaż perły z czasem ciemnieją, to od nas zależy jej faktyczny stan. Gdy odseparujemy je od pozostałej biżuterii, nie zamkniemy w szkatułce i będziemy unikać kontaktu z perfumami, przedłużymy ich świetność.

Nie ma sytuacji bez wyjścia”- tak powtarza mój ojciec. Czasami trzeba spojrzeć na problem z innej strony, z punktu widzenia osoby trzeciej. Odseparuj się od obowiązków i pomyśl pozytywnie. Pamiętasz ile razy zgubiłeś klucze, zapomniałeś po co wszedłeś do pokoju lub zastanawiałeś się skąd znasz daną osobę? Czy odnajdywałeś odpowiedź w złości i gniewie czy może po chwili, gdy machnąłeś już na to ręką?

Pomimo brania udziału w wielu konkursach nic nie wygrywałam. Chciałam się poddać, dać sobie z tym spokój.  „To nie dla mnie”-mówiłam. Pamiętam słowa Łukasza, gdy poznałam Jego blog. Napisał, że jeśli nie wierzysz w swoje szanse na zwycięstwo to, pomimo starań, nic nie wygrasz. Zamieniłam swoje myśli na pozytywne, a wtedy prace na konkursy zaczęły tworzyć się same. Teraz przystojnych panów kurierów z paczkami widuję coraz częściej ;).

Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi otwórz tartak”.

J.